Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

O konstrukcji talii, pytania, porady, pomysły, talie turniejowe
Awatar użytkownika
fruszu
Posty: 1576
Rejestracja: 23 lis 2010, 19:13
Lokalizacja: Wrocław

Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: fruszu » 24 sty 2014, 09:05

House Card
House Stark (SUCK! BALLS! Warsaw 2012)

Plots (7)
Winter Festival (Wolves of the North) x1
A Time for Ravens (A Change of Seasons) x1
Marched to the Wall (Lords of Winter) x1
The Minstrel's Muse (Return of the Others) x1
Rally Cry (The Banners Gather) x1
At the Gates (Gates of the Citadel) x1
Valar Morghulis (Core Set) x1

Characters (33)
Maester Luwin (Forging the Chain) x1
Old Nan (Battle of Ruby Ford) x1
Ser Preston Greenfield (The Kingsguard) x1
Hungry Mob (City of Secrets) x3
Catelyn Stark (Lords of Winter) x1
Ser Kyle Condon (A Poisoned Spear) x1
Riders of the Red Fork (Forging the Chain) x2
Jeyne Westerling (A Song of Summer) x1
Coldhands (The Horn That Wakes) x1
Varys (Secrets and Spies) x1
Robb Stark (Lords of Winter) x1
Carrion Bird (A Song of Summer) x3
Damon Dance-For-Me (Valar Dohaeris) x1
Ygritte (The Horn That Wakes) x1
Maege Mormont (A Harsh Mistress) x2
Meera Reed (Tourney For The Hand) x3
Hodor (Core Set) x1
Lady of the Leaves (Forgotten Fellowship) x1
Ghost (The Wildling Horde) x1
Samwell Tarly (The Raven's Song) x3
Northern Cavalry Flank (Scattered Armies) x1
Arya Stark (City of Secrets) x1
Ser Jaime Lannister (The Kingsguard) x1

Events (5)
Dissension (Queen of the Dragons) x1
Nightmares (Lords of Winter) x1
The Price of War (Kings of the Sea) x1
No Quarter (Trial by Combat) x2

Locations (20)
Street of Silk (Lions of the Rock) x1
Great Keep (Lords of Winter) x3
River Row (Queen of the Dragons) x1
Frozen Outpost (Lords of Winter) x1
Street of Steel (Lords of Winter) x1
Lord Eddard's Chambers (Lords of Winter) x1
Frozen Moat (Beyond the Wall) x2
Flea Bottom (The Grand Melee) x1
Winterfell Castle (Core Set) x1
Street of Sisters (Core Set) x1
Narrow Sea (Kings of the Storm) x3
Harrenhal (On Dangerous Grounds) x2
The Kingsroad (Fire and Ice) x2

Attachments (3)
White Raven (The Winds of Winter) x1
Frozen Solid (Lords of Winter) x2
Ostatnio zmieniony 24 sty 2014, 09:07 przez fruszu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
fruszu
Posty: 1576
Rejestracja: 23 lis 2010, 19:13
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: fruszu » 24 sty 2014, 09:05

1.
vs Michałku, Targaryen - Knights of the Hollow Hill

Z Michałku miałem do wyrównania rachunki sprzed lat. Jego wyzwanie przyjąłem z radością (Michałku wrócił do grania po długiej przerwie) i niemal pewnością, że mnie spalą (chyba nigdy nie wygrałem z jego burnem grając Starkami).
Targowy burn zawsze był dla mnie jednym z trudniejszych matchupów. Dzięki częstym grom z Jimim wiem jednak, że słowa kluczowe w grze z Targami to draw i influence.
Wszystko ułożyło się dla mnie dobrze. Wyblankowałem mu influence (Frozen Solid), wyrzuciłem intrygą Favourable Grounds. I nawet przedwczesna śmierć Meery (tradycyjnie od Flame Kissa) nie przeszkodziła mi wygrać. Kluczem było też to, że postacie zacząłem tak naprawdę zagrywać dopiero w turze Minstrel's Muse. Plot ten znacznie przyspieszył grę. Michałku nie miał nigdy więcej niż 3-4 karty w ręku, maksymalnie 2-3 influenca (pod koniec gry 4), nie był więc w stanie spalić tego, co w końcu wystawiłem (m.in. kawalerię, jednyną w talii ;)).
Nie pamiętam tylko, czy to w tej grze Ygritte oczarowała Drogona i miałem ziejącego ogniem night watcha.

Cieszę się,że była szansa zagrać po dłuższej przerwie. Dobrze, wiedzieć, że Poznań wrócił na agotową mapę Polski. Tym bardziej, że w drugiej partii trafiłem na kolejnego z dawno nie widzianych znajomych :)

2.
vs Arecki, Stark - The Maester's Path
Nasza ostatnia do tej pory gra odbyła się w Stahleck w 2012 roku. Pamiętam ją jak dziś. Arecki grał burnem (pożyczonym od nieobecnego Michałku). Miał wyrwaną z notesiku karteczkę z napisem "forever burning" mającą mu przypominać o wracaniu eventu w dominacji. I częstował mnie czekoladkami. Dostałem srogie baty.
Tym razem Arecki złożył bardzo ciekawą talię na maestrach (o ile to w ogóle możliwe). Z masą "wstających" efektów (stalwarty, kingsguard sguire), trait manipulacją i ochroną przed wszystkim (zimowa korona). I tym razem też częstował mnie czekoladkami. Odmówiłem. I wygrałem, mimo że gra była bardzo wyrównana (obaj mieliśmy około 11 kaboszonów), Zwyciężyłem po czasie, bo Arecki miał na agendzie chmarę chainów.

3.
vs Pafcio, Targaren - no agenda (dothraki)
Pafcio chwilę wcześniej wyraził chęć zagrania razem. Trafiło na trzecią rundę. Grę w większości ustawiła pierwsza tura gry, kiedy Coldhands zaprosił na stronę Khala Drogo. Nawet mimo tego gra była ciężka, bo Pafcio atakował co i rusz z nieprzyzwoitym claimem. Nie miał jednak intrygi, a ja miałem. Intrygą i zimowym Kingsroadem zyskałem przewagę. Przydał się też direct kill. Niemniej bardzo wymagająca partia.

4.
vs Olo, Stark - House of Dreams (Gates of Winterfell)
Olo zbudował jeden z ciekawszych decków, jakie widziałem na turnieju. Starkowie na Gates of Winterfell, z nowym Jaquenem, 6 heraldami (3 starkowi, 3 bara) i paroma innymi trickami. Wrzucił swój deck na forum, można więc podziwiać.
Na szczęście wyczyściłem jego koronę Frozen Solidem, a Coldhands przekonał Jaquena, że czego go lepsza przyszłość (wspólnie z Samem Tarlym), gdzieś w odległej galaktyce. Myślę, że to ustawiło grę. Choć kilka tur później nowy Jaquen wskoczył z Gatesów do gry (ślepy traf), nie miało to już większego znaczenia.
Szacunek dla Olo za talię.

5.
vs Szorstki, Lannister - no agenda
Gra na luzie, bo obaj byliśmy już w top. W Stahleck w co drugiej grze trafiałem na Lanni no agenda, wiedziałem więc, że zaczną pewnie od At the Gates. Moją odpowiedzią jest Time for Ravens, zrobienie zimy, wyjęcie Meery w Marshalingu i choke'owanie lokacji z goldem (ew. obniżarek). Szorstki faktycznie zaczął z At the Gates i potoczyło się wszystko bez większych przygód. Prawdziwa bitwa z Fredem miała nadejść w półfinałach, ale najpierw był pojedynek w top 8.

Top 8
vs E-bay, Targaryen, Knights of the Hollow Hill
Tricky voltron Beric decka Baya byłem bardzo ciekaw. Tu również przydało się doświadczenie ze Stahleck, choć tam grałem z Dondarionem Martellowym (przegrałem). Wiedziałem, że jeśli dostanę Meerę, nic mi nie grozi, ale Meery nie dostałem. Przyszła po wszystkim. Na szczęście trafiłem na Nightmaresy i wysłałem Berica na Mur (dobrze pamiętam, Bayu?). Bejowi nie doszło żadne Nurtured by the Crone, więc miał też trochę pecha.

Top 4
vs Szorstki Fred, Lannister - no agenda
Jeśli gra może być epicka, to ta była.
Zdecydowanie najtrudniejsza w ciągu całego dnia. I jedna z lepszych partii turniejowego jousta, jaką pamiętam.
Nie wiem,czy Szorstki zrobił jakiś większy błąd. Nie pamiętam, żebym ja się jakoś specjalnie pomylił.
Wiedziałem za to, że po naszej pierwszej grze Szorstki wyciągnie wnioski i zacznie inaczej niż At the Gates. Ja mimo wszystko postanowiłem wyszukać kruka, z nadzieją, że przetrwam pierwsze tury przygotowując Meerę do działania.
Na moje Time for Ravens Fred odpowiedział City Besieged. Ja straciłem River Row - czyli całą ekonomię, Szorstki nic.
Po chwili na stole Szorstki miał 3 postacie z goldem i Brigandsów. Przez kilka tur nie mogłem za bardzo nic wystawić, bo wiedziałem, że cokolwiek wrzucę, zostanie wyklękane i pozabijane city plotami oraz wspomnianymi Brigandsami. Przeczekałem więc kilka tur w cieniu, nie zagrywając praktycznie żadnych postaci.
Kluczowy moment nadszedł, gdy Szorstki jak co rundę standardowo zaatakował na intrygę Brigandsami, w nadziei, że ich wstanie. Ja jednak miałem na ręku nightmaresy, wyblankowałem mu Brigandsów, a potem sam "pojechałem w topór" Prestonem, Carrion Birdem i No Quarter (bronić się mógł Weaponsmith + Pentoshi).
Oberwali Brigandsi. W następnej rundzie zginęła chyba Cersa, a ja zacząłem powoli się odbudowywać. Kluczem do gry była cierpliwość i nie panikowanie. O to drugie było trudniej, bo Szorstki dojechał chyba do 13 powerów na domu.
Mam nadzieję, że w razie czego mój przeciwnik mnie poprawi, jeśli coś pominąłem, przekłamałem. Nie notowałem sobie tej rozgrywki, a tak byłem skupiony, że mogło mi się coś pomieszać we wspomnieniach. Ta gra zdecydowanie zasługuje na dłuższy opis, więc jakby co Szorstki napisz, co Ty zapamiętałeś :)

Finał:
vs Jamek, Lannister - no agenda
Gry z Jamkiem to już tradycja. Na każdym turnieju, na którym jesteśmy, prędzej czy później na siebie trafiamy.
Tym razem był to finał. Jamek zawsze gra niesamowicie silnym (i za każdym razem "podrasowanym") deckiem na Prince that Was Promised (z Tywinem, Dondarionem, Cersą, infamią). Na szczęście Meera to dobre rozwiązanie i w tym przypadku. Jednak to nie ona dała mi zwycięstwo.
Jamek zaczął ostro, już w pierwszej turze zagrywając Prince that was Promised. Na szczęście pojawiła się inna z moich ulubienic - Stara Niania. Przekonała obarczonego infamią Tywina, że jest ally'em, a dissension już w pierwszej turze odesłało go na discard. W zasadzie od tego momentu było z górki (tym bardziej, że Jamek nie miał ekonomii).
Drugi wygrany łódzki finał stał się faktem.

Jeszcze raz wielkie dzięki za gry dla wszystkich "przeciwników". Szczególny szacunek dla Szorstkiego - półfinałowa gra to było coś wspaniałego. Matmad - turniej wspaniały. Bardzo optymistyczny początek ligi, cieszę się, że scena się rozwija, że Poznań wraca. Dużo pozytywów.

Na koniec kilka słów o decku. Podoba mi się, co napisał Michałku po grze "nawet nie wiem, co mnie zabiło". W zasadzie czego nie dobrałem, miałem co trzeba. Jak nie przyszła Meera, to był Coldhands. Jak nie Coldhands, to niania i dissension. Trzeba było się kogoś pozbyć - Luwin znajdował No Quarter. Trzeba było pozbyć się szybciej - był Marched to the Wall. Do przyspieszenia gry Minstrel's Muse + Winter Festival (i renowny: Robb, Daemon Dance-for-me, Jaime). Solidna ekonomia, dobry search/draw engine. Dla mnie najprzyjemniejszy deck, jaki złożyłem. Szkoda, że w Stahleck zdecydowałem się na grę zimową agendą ;)

Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
kemaleq
Posty: 449
Rejestracja: 18 lip 2013, 21:20
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: kemaleq » 24 sty 2014, 09:14

Super opis i gratuluje wyników :D

fruszu pisze:vs Szorstki Fred, Lannister - no agenda

Jak tak czytam to przypomina mi się nasz gra z Zielonej gdzie ja też "czekałem" cały czas :D
You Can't Spell Slaughter Without Laughter

Awatar użytkownika
Michalku
Administrator
Posty: 2037
Rejestracja: 19 lis 2010, 20:25
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: Michalku » 24 sty 2014, 09:49

fruszu pisze:1.
vs Michałku, Targaryen - Knights of the Hollow Hill

No i ta pojedyncza kawaleria, którą zawsze jakimś cudem dociągasz ;)


fruszu pisze:2.
vs Arecki, Stark - The Maester's Path

Nigdy nie bierz czekoladek od Areckiego!
Fire and blood

Olo
Posty: 799
Rejestracja: 12 wrz 2013, 13:28

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: Olo » 24 sty 2014, 10:49

o tak coldhands byl tylko jeden? swietnie
ale jaqen jeszcze powroci dokadkolwiek go coldhands wyslal i moze spotkamy sie na nastepnym turnieju
to byla dobra gra i rozmontowanie mojej talii w dwie tury wrecz podrecznikowe
"Martelle nie robią nic ale są w tym bardzo dobrzy" - Breaker

Awatar użytkownika
jim
Posty: 1054
Rejestracja: 28 mar 2012, 22:28
Lokalizacja: j-no

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: jim » 24 sty 2014, 11:24

Fruszu jesteś dla mnie wzorem gracza pracującego stale nad udoskonaleniem jednego najsilniejszego swojego decka. Może się w końcu tego nauczę od Ciebie. Może na którymś z naszych "zgrupowań kadry" przed Stahleck. ;)
#naczelnyhejternocnikow

bo NW śmierdzą

Awatar użytkownika
zimoch
Posty: 709
Rejestracja: 27 sie 2011, 20:07
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: zimoch » 25 sty 2014, 19:56

Gratulacje

Awatar użytkownika
zimoch
Posty: 709
Rejestracja: 27 sie 2011, 20:07
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: zimoch » 29 sty 2014, 20:22

Sorki za post pod postem, ale tak nie zobaczycie moich wypocin :)

Pozwoliłem sobie na złożenie twojego decka z mikro zmianami (dodałem Brienne i Grey Winda - które uważam za must have w starkach) i pograłem nim online

Widać wielką synergię w deku!

To co mi się podoba
1) Brak agendy = nie wiadomo co zagrasz na początku = zaskoczenie.
2) Brak city plotów = które męczą mnie coraz bardziej - szukałem czegoś mocnego bez city
3) Lekki rush .
4) Deck jest elastyczny

Parę słów o synergii:

Marched to the wall świetne w tym decku. Synergia z meerą (save na valara + możliwość cofnięcia) , kondomem i lekkim chokiem.

Podoba mi się Rally Cry - też w razie wygrywania - synergia z meerą taka jak w Marched. W razie przegrywania oczywiście jeszcz lepiej

Podoba mi się kombo z Nianią i Ygriette/Dissention

Setup jest generalnie świetny. A jak dojdzie synergia na początku Mage -Meera to jesteś w domu

Trochę się dziwiłem brakiem Guard at Riverrun , ale draw masz też dobry.(Ser Jaime Lannister + meera - super pomysł)

Kontrola lokacji - jest.
Kontrola co ważniejszych voltron charów - jest.

Kilka uwag -/pytań
Ja wywaliłem Lady of leaves - a wsadziłem Brienne - czemu ten wybór? Przydała się na turnieju?

Ja być może dodałbym jeszcze 1 Price of war albo support of kingdom - bo lubie kontrole lokacji a w przypadku zimy każdy resource na wagę.. złota(?) :)

Fruszu wielki szacun jeszcze raz.

Awatar użytkownika
fruszu
Posty: 1576
Rejestracja: 23 lis 2010, 19:13
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: fruszu » 29 sty 2014, 20:45

zimoch pisze:To co mi się podoba
1) Brak agendy = nie wiadomo co zagrasz na początku = zaskoczenie.
2) Brak city plotów = które męczą mnie coraz bardziej - szukałem czegoś mocnego bez city
3) Lekki rush .
4) Deck jest elastyczny

ad 1.
Grałem wcześniej Song of Ice, ale zauważyłem, że zimę można zrobić i bez niej, a brak agendy poza zaskoczeniem pozwala jednak wrzucić Maege i podrasować Daemona - a to wystarczające "za".
ad 2.
Trudno się było pozbyć City, ale ani przez chwilę nie żałowałem. To jak zrzucenie balastu. A i radość z gry dwa razy większa.
ad 3.
Tu też trafiłeś w sedno. Dwa ploty (Winter Festival i Minstrel's Muse) są niezbędne, żeby zakończyć grę w dobrym momencie.
ad 4.
Przyznam, że się zdziwiłem, ale w każdej grze miałem sytuację w stylu "o, akurat tego potrzebowalem" (Kawaleria, Coldhands, Niania, etc.)

zimoch pisze:Marched to the wall świetne w tym decku. Synergia z meerą (save na valara + możliwość cofnięcia) , kondomem i lekkim chokiem.
Podoba mi się Rally Cry - też w razie wygrywania - synergia z meerą taka jak w Marched. W razie przegrywania oczywiście jeszcz lepiej
Podoba mi się kombo z Nianią i Ygriette/Dissention

Marched to była moja najlepsza decyzja, jeśli chodzi o ploty. Mało kto się go spodziewa. No i Meerę uratowal parę razy.
Podobnie Rally Cry (w ponad połowie wypadków discarduję coś sobie, ale i tak nie żaluję :) ).
Niania i Ygritte/Dissension to taki bonus. Niania jest cudowna. (PS: słucham właśnie audiobooka, i jakoś mi wcześniej umknęło, że Hodor to jej prawnuk :) )
zimoch pisze:Setup jest generalnie świetny. A jak dojdzie synergia na początku Mage -Meera to jesteś w domu

Z setupem nie miałem problemu nigdy. A raz na turnieju wystawiłem się z 7 kart, więc jest dobrze ;)

Dzięki Zimoch za miłe słowa. Bardzo trafnie wszystko wypunktowałeś. Odniosę się teraz do pytań:
zimoch pisze:Ja wywaliłem Lady of leaves - a wsadziłem Brienne - czemu ten wybór? Przydała się na turnieju?

Przed turniejem wyrzuciłem z talii Brienne, Joraha M. i Grey Winda, a wrzuciłem właśnie Lady of Leaves m.in.
Bardzo lubię jej immune to events. I tylko z tego powodu (i dobrych ikon) mi się przydała. Zdolności nie użyłem (trafiła mi się w turnieju bodaj 2 razy). Póki co nie żałuję.
Brienne jest wspaniała, ale kosztuje 3 (setup!), działa zazwyczaj tylko w ataku (bo w obronie ją stealth omija). A ja nie mam tak wielu "after you win" efektów, żeby opłacalo się ją trzymać. Podzieliła los city plotów, razem ze wspomnianym Grey Windem zresztą :)

Co do drugiego Price of War, to wyleciało i w jego miejsca pojawił się Frozen Solid (drugi). I też nie żałowałem. Naprawdę jeden Price jest ok. Blankowanie lokacji jest równie dobre, co ich wywalanie :)
Pozdrawiam Zimoch! Szkoda, że grasz tylko na OCTGN. Wybierz się kiedyś na "żywy" turniej, karty pożyczę.

jim pisze:Fruszu jesteś dla mnie wzorem gracza pracującego stale nad udoskonaleniem jednego najsilniejszego swojego decka. Może się w końcu tego nauczę od Ciebie. Może na którymś z naszych "zgrupowań kadry" przed Stahleck. ;)

Jimi, nie przeginaj, bo mi głupio. Ale dziękuję, bo z Twoich ust to cenny komplement. Przed tegorocznym Stahleck będziemy doszlifowywać decki i zobaczymy, komu to wyszło lepiej ;)

Awatar użytkownika
zimoch
Posty: 709
Rejestracja: 27 sie 2011, 20:07
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: Tourney for the Hand - I miejsce JOUST (Łódź 2014)

Postautor: zimoch » 29 sty 2014, 21:14

Przed turniejem wyrzuciłem z talii Brienne, Joraha M. i Grey Winda, a wrzuciłem właśnie Lady of Leaves m.in.
Bardzo lubię jej immune to events. I tylko z tego powodu (i dobrych ikon) mi się przydała. Zdolności nie użyłem (trafiła mi się w turnieju bodaj 2 razy). Póki co nie żałuję.
Brienne jest wspaniała, ale kosztuje 3 (setup!), działa zazwyczaj tylko w ataku (bo w obronie ją stealth omija). A ja nie mam tak wielu "after you win" efektów, żeby opłacalo się ją trzymać. Podzieliła los city plotów, razem ze wspomnianym Grey Windem zresztą


Widocznie w mecie jest mało deków kontrolnych typu KOTHH Martell - bo Brienn'e jest przeciwko nim niezastąpiona. Joraha bym wyrzucił też.

Brienne jest odporna na First Snow i ma synergię z No Quarters


fruszu pisze:Pozdrawiam Zimoch! Szkoda, że grasz tylko na OCTGN. Wybierz się kiedyś na "żywy" turniej, karty pożyczę.


Chyba jestem zbyt leniwy i zbyt nerwowy :) Nie umiem tej gry traktować poważnie ze względu na wiele jej aspektów. Ta gra wymaga MEGA skupienia i nawet najdrobniejszy błąd może cię doprowadzić do porażki. W "4 fun game" można powiedzieć "sorki wiesz co jeszcze jedna akcja" , albo "zapomniałem responce'a mogę go teraz zagrać?" ale na turnieju rules to rules. Mam złe wpomnienia z onlinowego turnieju i powiedziałem sobie że więcej nie zagram (foch) :)

Gra sprawia mi wiele radości i naprawdę przez nią chyba z roboty wylece kiedyś:), ale nigdy nie będę grał w nią na poważnie.


Wróć do „Decki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość