5. The Faith Militant

Awatar użytkownika
szczudel
Posty: 3573
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:14
Lokalizacja: Niepołomice
Kontaktowanie:

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: szczudel » 17 lut 2018, 11:12

Kiedyś było na to proste rozwiązanie. PttS i Treachery na Aemona. Ostatnio jak miałem Mormonta ma Murze to dostałem 2x Dracarys, taka sytuacja.
Gram Mormontem, bo robi grę, ale wyrzucenie go w T1 grozi tym, że to będzie jedyna zmobilizowana postać w tej rundzie. Jeśli nie mamy świetnego setupu (Eko, Aemon i ktoś za 1g) to takie granie powinno się źle kończyć. Jeśli się nie skończy tzn, że przeciwnik nie ogarnia, lub, że masz mega farta.
Blog Poświęcony Karcianej Grze o Tron: http://gramyotron.blogspot.com

Awatar użytkownika
Breaker
Posty: 1562
Rejestracja: 31 gru 2010, 13:30

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: Breaker » 17 lut 2018, 13:31

Do ratowania starego misia swietnie sie sprawdza ghost-attach. Jeszcze byle jaki maluch zeby nie zmarszowali i mozesz bronic w spokoju. W 1 turze nie trzeba muru, obrona siekiery wystarczy. Kasy powinno styknac, zreszta w buildzie na tlusciochach (jon, mormont, othel, quorin) gra sie koniecznie 3x great halla ktory super obniza niedzwiedzia.
House Martell Loyalist. Unbowed, Unbent, Unbroken.

Cunning but Brutal

"Nie pieszcze sie z aGoTem tylko nak%$&@*am jak Korwin lewakow" :D by mistrz Szczudel

Neoptolemos
Posty: 626
Rejestracja: 20 sty 2016, 15:42

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: Neoptolemos » 17 lut 2018, 13:59

Tez bym grał Ghosta, gdybym grał Misiem ;) ale właśnie wypadniecie target killa (PTTS, ale i Łzy rzadziej widzę) go ugrywalniło.

Awatar użytkownika
szczudel
Posty: 3573
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:14
Lokalizacja: Niepołomice
Kontaktowanie:

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: szczudel » 17 lut 2018, 16:19

Na wstępie chciałbym coś doprecyzować, żebym nie został źle zrozumiany. Uważam, że Duży Miś to kapitalna postać. Ktoś o znacznie większym potencjale niż tylko "nie wpuścić UO". Jednak, jeżeli odwiedza on grę w R1 i jest nie do przejścia to oznacza tylko tyle, że przeciwnik ma chyba nieodpowiednią talię. Taki sam problem ktoś będzie miał z Tywinem czy Robertem z Seal of The hand - combem tańszym o 1.

Mormontem grałem. Dużo grałem i to zanim pojawił się ten cały pasyny-NW-pack. Wtedy głównym problemem NW był brak kasy i alternatywnych źródeł POW. Teraz jest lepiej jeśli chodzi o kasę, niestety kreatywności NW to za bardzo nie pobudziło (poza podbieraniem postaci, do którego nie mam szcześcia, bo Varys mnie nie lubi. albo mam setup-ręce z 3 sztukami albo nie widzę zadnego do 7 rundy), bo łatwiej srać na stół bez zbędnego pomyślunku Craveny, Hunted Forresty i byle co.
Anegdota: ostatnia moja gra na teki. Przeciwnik w 5 rundzie ma 6 lokacji eko. Ja lepiej dobieram niż on i widzę pierwszą eko w 6 rundzie. Absurdem jest, że w grze rywalizacyjnej takie znaczenie może mieć losowość. Z drugiej strony słyszałem, że podobnie jest w MtG, ale tam się przynajmniej gra best of 2.

Przypominam, że zaczęliśmy tą dyskusję, (jak chyba 80% żywiołowych dyskusji na tym forum) od hejtu na Burn. Uważam, że jest to jedna z najbardziej skopanych mechanik w grze. Zaraz obok Lokacji ekonomicznych. Mormont na Murze R1 nie jest tutaj rozwiązaniem, szczególnie, że najprawdopodobniej pojawił się on dając przeciwnikowi 3G lub pozwalając dociągać karty. Mimo to jest świetną kartą. Ostatnio odpaliłem go w 6 z 7 rund, i gdyby nie to, ze moją 26 karta był Mur, który zapunktował dzieki Mormontowi, przegrałbym z przeciwnikiem, który może wygrał ze 2 wyzwania ze mną przez całą grę (Starki na Sacrafice z dużą Kasią). Szczerze mówiąc to uwielbiam Mormonta za to, że zmusza przeciwnika do atakowania mnie lepiej niż Most Czaszek.

Interesujący (z czysto teoretycznego punktu widzenia) jest ten pomysł na deck z Mormontem, Jonem, Othellem i Qhorinem. JEśli będzie Mur jesteśmy w domu. Gra zamknięta. Jednak jakikolwiek reset ( pomimo możliwości grania w takim decku Ghosta) kończy się tym, że zostanie nam prawdopodobnie jedna 6-ka-plus, z dużym prawdopodobieństwem bez grochów i to taka, która w pojedynkę niewiele zdziała. Jeśli na dodatek nie zobaczymy Muru to będzie to nie do wygrania. Dla kontrprzykładu weźmy GJow. Nawet po VD zostanie im ktoś kto albo ma woreczek Powera, albo pozwoli pozostałe postacie znów wyciągnąć na stół. Nie można tego powiedzieć o NW, nawet jeśli wyciągną całą swoję ekonomię na stół.
Zaraz Breaker rzuci, że NW ma "Mur i dlatego nie mogą dostać nic co wygrywa gry". No i co z tego. Czym się różni złożenie takiej defensywy, ze przeciwnik nie chce atakować, od wygrywania wszystkich 3 swoich wyzwań w ataku powiedzmy z 2 UO? Gracz jest wówczas równie bezsilny, ale że patrzymy na to z pozycji silniejszego to ma niby być lepsze, zdrowsze? Patologią jest przegrywanie wszystkich wyzwań w defensywie, nie wygrywanie w ataku i dobieganie do 15.
Blog Poświęcony Karcianej Grze o Tron: http://gramyotron.blogspot.com

bigrat
Posty: 152
Rejestracja: 12 lut 2016, 19:07

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: bigrat » 17 lut 2018, 18:53

Nie obraźcie się Panowie ale uważam że dywagacje o misiu Uszatku, Kolaborze itd., powinny znaleźć się w wątku o NW a nie w konwersacji o Wierze Wojującej w 4. cyklu.

Awatar użytkownika
Breaker
Posty: 1562
Rejestracja: 31 gru 2010, 13:30

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: Breaker » 17 lut 2018, 19:10

Po resecie jest jeszcze marshalling, czyli majac 1-2 lokacje eko i przyzwoity gold na plocie dorzucasz kolejnego grubasa i malucha i mis kontynuuje kontrole gry. NW ma chyba najlepszy pasywny draw w grze wiec akurat marudzenie na ilosc kart jest calkowicie bezpodstawne, ofc ze dojscie moze sie skisic ale mowimy o sytuacji przecietnej a nie o katastrofie

Ja tym deckiem gralem dawno, meta byla troche inna a potem odlozylem go ad acta bo wyszedl flea bottom i martelle dostali kopa jak nigdy. Moze go przetestuje jak dziala teraz, w mecie great hallowo valarowej byl potworny, nie do wycisniecia. Gralem 3x eyrie, 2x kundla i 3x aemona i claim ani zabijanie mnie w ogole nie interesowalo, ba sam chetnie valarowalem. Zaden rains nie przebijal sie na oko bo jon wstawal caly stol
House Martell Loyalist. Unbowed, Unbent, Unbroken.

Cunning but Brutal

"Nie pieszcze sie z aGoTem tylko nak%$&@*am jak Korwin lewakow" :D by mistrz Szczudel

Awatar użytkownika
MiSiO
Posty: 604
Rejestracja: 04 cze 2013, 11:55

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: MiSiO » 03 mar 2018, 17:28

Daenerys wygląda bardzo dobrze. Na penwo będe grał. W końcu zabijający burn bez konieczności brania udziału w wyzwaniu. Dragon is No Slave bije w 3ki siły. Całkiem, całkiem.

Marek
Posty: 131
Rejestracja: 15 wrz 2017, 21:41

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: Marek » 09 mar 2018, 21:13

Kiedy ukaże się kolejny dodatek z tego cyklu?

Awatar użytkownika
VegetaZen
Posty: 921
Rejestracja: 08 mar 2016, 03:44
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: VegetaZen » 26 mar 2018, 07:35

@Stach, wiadomo coś kiedy premiera dodatku?
kozak w necie, p**da w świecie - aktualny polski mistrz OCTGN, na żywo raz w życiu dostał się do topki
http://chomikuj.pl/VegetaZen - miejsce z paczkami kart pl jak ktoś chce pograć w agota przez OCTGN

Awatar użytkownika
Stach
Posty: 323
Rejestracja: 19 gru 2012, 23:24
Lokalizacja: Kraków

Re: 5. The Faith Militant

Postautor: Stach » 27 mar 2018, 07:39

prawdopodobnie 12.04, ale jeszcze nie jest to oficjalna data premiery


Wróć do „4. Flight of Crows”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość