2. Journey to Oldtown

Awatar użytkownika
VegetaZen
Posty: 1005
Rejestracja: 08 mar 2016, 03:44
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: VegetaZen » 25 gru 2017, 21:32

Targi tak bardzo sobie nie radzą, że aż wygrywają Worldsy... przypadek? Nie sądzę. Second soni z FB, wstawanie i sejwy na bestowach oraz Astapor. Na nich potrzeba raka w postaci biernego nabijania grochów lub liczyć, że draw nie podejdzie.
kozak w necie, p**da w świecie - ostatni polski mistrz OCTGN i throneteki, na żywo raz w życiu dostał się do topki
specjalne gratulacje na Vegety za bycie zarazem najlepszym Martellem, najlepszym NW i wygranie Sansy (na jednym turniej) - Neoptolemos

Awatar użytkownika
MiSiO
Posty: 613
Rejestracja: 04 cze 2013, 11:55

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: MiSiO » 28 gru 2017, 09:48

Burn to burn. A dużo przywiązania do postaci szkodzi. Granie wszystkiego 3x też. Tutaj trzeba tak, jak Alvaro robił talie na Worlds w 1.0. Diplokaty zostawiał w domu.

Tak. Targi wygrały Worlds... Rushem.

Szczudel marudzisz. :)

Awatar użytkownika
szczudel
Posty: 3573
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:14
Lokalizacja: Niepołomice
Kontaktowanie:

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: szczudel » 28 gru 2017, 15:11

Pewnie, że marudzę ;)
Nie można jednak nie dostrzec problemu Dracarysa (wspartego idiotycznie Astaporem), który ma w zasięgu jakieś 80-85% postaci. Sam burn byłby wyważony gdyby nie własnie Dracarys i teraz Astapor. Obniżanie siły aby wygrać wyzwanie mniejszym zasobem spoko, tak jak spoko jest pompka. Jednokrotny terminal burn -ok, a nie niekończące się widmo palenia o ile przeciwnik wystawi jedną z 9 kart smoków i zostawi sobie jedno złoto - coś chyba poszło nie tak w fazie projektowania.

Śmiać mi się chce jak za każdym razem siadam do stołu z Targiem. Z jednej strony z siebie, że znowu frajersko nie będę mogł przez 3 rundy komfortowo grać i pewenie przeciwnik obiegnie, a z durgiej strony z przeciwnika, że to taki "pro-playa'", że musi Targi brac aby poczuć, że umie grać.

No, chyba, że gram Starkami, wtedy to się śmieję tylko z przeciwnika :P
Muszę zaczać grać Martellami bo His Viper Eyes podobnie będzie mogło rozwiąć problem jednego, wszechmocnego eventu.

PS: Pisanie o tym, ze trzeba się nie oglądać na terminal Burn i naparzać do przodu to kpina, nie strategia. Raz na dziesięć się uda, a każdy pozostały raz przeciwnik spali nam dokładnie to co nam najbardziej potrzebne i zanim się oglądniemy, będzie po nas.
Statystycznie turniejowo mam z Targami, jesli gram non-Stark, jakieś 25-33% szans. JEśli bym się "nie oglądał" na burna miałbym pewnie 1/3 tego. Tylko totalny farciarz lub ktoś komu wszystko jedno może podchodzić do starcia z Targami na zasadzie "nie ma D" i będzie wychodził z dodatnim bilansem. Oczywiście, jak ktoś wystawi Tywina, Górę i Payne'a, sra złotem i twierdzi, że to jego taktyka, to może by się zastanowił czy ona ma jakiekolwiek znaczenie przy tym co ma na stole...
Z drugiej strony ten bilans dotyczy głównie grania NW i to nie pasywnego, a takie NW jak wiemy burn boli chyba najbardziej ze wszystkich.
Blog Poświęcony Karcianej Grze o Tron: http://gramyotron.blogspot.com

Awatar użytkownika
MiSiO
Posty: 613
Rejestracja: 04 cze 2013, 11:55

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: MiSiO » 28 gru 2017, 22:59

W 1.0 wszystko było w zasięgu palenia i nie było problemu.

Sam zresztą masz rozwiązanie. Stark zabija burn. Bo tak.

Same docinki pod adresem grających Targ raczej... małe. Bo to tak właśnie jest. Jak człowiek się męczył kilka miesięcy temu na dennych dothrakach to nie był "pro-pleja" ale jak doczekał się swojego ulubionego burn to już jest.

Chord
Posty: 1081
Rejestracja: 14 gru 2014, 23:19

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: Chord » 28 gru 2017, 23:09

"Doczekał" :lol: Cały ból jest właściwie tylko o Dracarysa!, reszta narzędzi tylko denerwuje przypominając wiszącym w powietrzu daniu głównym.

wuher44
Posty: 1653
Rejestracja: 03 lut 2014, 14:26
Lokalizacja: Częstochowa

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: wuher44 » 28 gru 2017, 23:17

Wy dalej o tym Dracarysie?
Dwa razy wygrałem (w tym raz po pijaku) z :

"Fracas Champion 2016

Stahleck 2016 Top4"
:mrgreen:

Chord
Posty: 1081
Rejestracja: 14 gru 2014, 23:19

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: Chord » 28 gru 2017, 23:17

Aż go nie zbanują :)

Awatar użytkownika
Breaker
Posty: 1660
Rejestracja: 31 gru 2010, 13:30

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: Breaker » 28 gru 2017, 23:28

Labedzi spiew... lepiej marudzcie na absurdalnie glupie annalsy

Jak Cie boli burn, to wrzucasz hands jugdement i po krzyku
House Martell Loyalist. Unbowed, Unbent, Unbroken.

Cunning but Brutal

"Nie pieszcze sie z aGoTem tylko nak%$&@*am jak Korwin lewakow" :D by mistrz Szczudel

Awatar użytkownika
szczudel
Posty: 3573
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:14
Lokalizacja: Niepołomice
Kontaktowanie:

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: szczudel » 29 gru 2017, 09:08

Breaker pisze:Jak Cie boli burn, to wrzucasz hands jugdement i po krzyku

Sam wiesz, ze to nie prawda. Nie rozumiem po co to piszesz. Już lepsze jest Fear Cuts Deeper than Swords, ale to znowu karta Starkowa.
Bran dla odmiany, leży na stole, z Winterfell jest bezpieczny przed BotD i nagle animusz Targów wykładniczo maleje. Przypadek?
Blog Poświęcony Karcianej Grze o Tron: http://gramyotron.blogspot.com

michaelius
Posty: 1567
Rejestracja: 12 lip 2011, 12:24
Lokalizacja: Warszawa

Re: 2. Journey to Oldtown

Postautor: michaelius » 29 gru 2017, 10:19

Chord pisze:"Doczekał" :lol: Cały ból jest właściwie tylko o Dracarysa!, reszta narzędzi tylko denerwuje przypominając wiszącym w powietrzu daniu głównym.


Dracarys to jest wersal dla przeciwnika w porównaniu do burna z 1 edycji :D


Wróć do „4. Flight of Crows”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość