Strona 26 z 26

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 08 lut 2018, 21:38
autor: Neoptolemos
"Bara only" najlepiej :D
Ale tak serio, to ja mogę grać z GJ, tylko fajnie od czasu do czasu trafiać a) na kogoś innego i b) na kogoś, kto ogarnia swoją własną talię ;)

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 09 lut 2018, 00:23
autor: Chord
A to już nie kwestia jaką kto gra frakcją, a raczej specyfika potyczek w internecie.

PS: Nie zdarzyło mi się myśleć nad kartą dla Ashy dłużej niż pół minuty :)

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 09 lut 2018, 07:56
autor: szczudel
Problemem jest to, że nie widać frakcji jak ktoś czeka w lobby (założyciel pokoju). Gdyby tak bylo, jedni mogliby po prostu nie wchodzić w takie mecze, a Ci co są "pro-fuckin'-playa" mogliby i tak załadować talię dopiero po przeciwniku.
Granie jednego wieczoru serii z jedną frakcją nigdy nie jest przyjemne, nieważne na kogo trafimy.

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 23 lut 2018, 10:16
autor: Chord
Bratam się z Bara na wielkiej flocie Warshipów. Śmiechu jest, co nie miara, a Wsparcie z Harlemu wrzucone na Saladora albo lyseńskich piratów działa wybornie (zwłaszcza pośród plotek i kłamstw).
Ogólnie bardzo odświeżający, choć momentami niezdarny deck.

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 23 lut 2018, 10:38
autor: Neoptolemos
Ooo, chciałem to złożyć, ale nie wiedziałem od której strony. Rozumiem że Bara jako sztandar? Ile procent decku zajmują? Bo mam z tym problem, statki Bara jednak lepiej hulają z Bara, GJ są bardziej uniwersalne... a z drugiej strony chciałbym wreszcie móc zagrać fajnymi Baratheonami :D

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 23 lut 2018, 11:27
autor: Chord
https://thronesdb.com/decklist/view/10803/warships-warships-and-warships-1.0

W tym momencie wygląda tak, ale cały czas rzeźbię. Możesz se wziąć i pracować nad nim w inną stronę.
Niektóre decyzje są wątpliwe, ale gra się śmiesznie. Myślałem czy nie wymienić Balona na coreowego i zapakować w miejsce wolnej 7mki jednak Eurona (bo Euron kocha ploteczki i kłamstewka), ale on jest obecnie taki strasznie nadużywany...

Stannis Wrath też jest na razie dla beki, acz czasem siądzie straszliwie.
Wszelkie uwagi mile widziane.

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 23 lut 2018, 14:08
autor: Neoptolemos
Albo mi się wydaje, albo masz jakąś bardzo wysoką krzywą kosztów?
Harde resety i marsze (czyli typowy Martell) sobie z tym nie poradzą?
Propsy za Renly'ego :D

Aaa i czy testowałeś Najazd na Lodową Zatokę? Ja wiem że to nie ma wielkiej przyszłości, ale jak już testy, to czemu nie?

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 23 lut 2018, 15:03
autor: Chord
Właśnie dlatego, że testowałem to wykeciało. Zbyt często było martwą kartą. Jak mam do czegoś kulać okręty to wolę do Harlemu - w każdym matchupie coś to da.

Krzywa kosztów faktycznie jest dziwna, ale Ocean 4rek sprawia, że praktycznie zawsze jest jak kupić jedną czy dwie postaci odporne na fsow. Myślałem o dołożeniu jeszcze paru sejwów Risenów czy Bodyguardów, żeby nie musieć sypać więcej taniej hordy.

O dziwo morderczy martell zbyt strasznie mnie nie karze. Może to kwesta wyjścia z mody potylicznej kotastrofy? Bo jakby mi nie wycinał stołu to flota wsparcia robi różnicę. I Davos jest bohaterem przeciw mordowaniu. No i moja krzywa kosztu go trochę boli - jak jestem w stanie sypać po dwie czwórki na turę to nie tak prosto je wyciąć.

Re: Greyjoy - nie gadamy, nak*$#!^my!! ;)

: 23 kwie 2018, 23:44
autor: Chord
Złożyłem śmiechową milicję wiary na GJ - na razie gra się wybornie, ale jak wyjdzie 6 CP będzie rozsądniej.

W każdym razie agenda jest ze wszech miar godna polecenia. Podpierniczanie groszka jest dwa razy lepsze od crossingowego dostawania (bo to tak na prawdę dwa groszki różnicy :) ), a i znacznie trudniej to zablokować, bo działa w dowolnym wyzwaniu, nawet w obronie, trzeba się niestety zapatrzyć w morze neutralsów, ale to nawet lepiej, bo wreszcie jakieś nowe twarze się w decku pojawiają, a w kółko tylko Eurony, Balony i Vicki.