Baratheon - pogadanki

Dyskusja o wszystkich aspektach karcianej Gry o Tron w wersji 2.0
darturo
Posty: 39
Rejestracja: 27 lip 2012, 13:49

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: darturo » 30 sie 2016, 09:49

Germanus pisze:raczej chodzi o to że valar zmieni trochę talię. Przy Valarze, Dzikim Ogniu i Pierwszym Śniegu nie będzie zbyt wielu momentów dla masy klęczącej u przeciwnika. Wobec powyższego będzie większe pole manewru dla innych rozwiązań i jednym z nich będzie nowy Stannis.



A jednak temat ożył :)

Tutaj się zgodzę.
Valar (moim zdaniem) wpłynie silnie na starego Stannisa i Roberta. Nie będzie już takiej masy na stole, aby te postacie dawały tyle ile teraz dają.
Dobrze obwarowany (dupki, bodygardy, iron mine'y itp.) nowy Stanis i Melka, będą robili gry. Dwa klęknięcia przy stole który będzie często resetowany powinny wystarczyć.

Awatar użytkownika
szczudel
Posty: 3573
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:14
Lokalizacja: Niepołomice
Kontaktowanie:

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: szczudel » 30 sie 2016, 09:51

Jak się czujecie z tym, że wasz save jest za 7G i zadziała tylko w towarzystwie Stanisa z CS ( nie można sobie nie wstać postacią ot tak). Będziecie Bodygiardami wypełniać lukę.
W kontekście Valara pytam.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2016, 09:55 przez szczudel, łącznie zmieniany 1 raz.
Blog Poświęcony Karcianej Grze o Tron: http://gramyotron.blogspot.com

Awatar użytkownika
Breaker
Posty: 1576
Rejestracja: 31 gru 2010, 13:30

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: Breaker » 30 sie 2016, 09:53

robert tez lubi lezki i nie mow ze nie boli jak zdechnie. roznica w nacisku jest zauwazalna

polityczna katastrofa nie dziala poki co, sprawdzalem dokladnie (gram z cydem regularnie, wiem o bara dosc duzo). zostawia sobie na stole red keepa i cokolwiek innego, wiec zrefilluje lokacje dosc szybko. ja bym wolal plota z targetowanym niszczeniem niz polityczna, niech sobie ma kase- jak mu rozkwasze red keepa to zupelnie inna gra.

ale widac darturo ze wiesz o czym piszesz, to lokacje wygrywaja gry bara, postacie owszem costam robia, ale nie sa niezbedne do wygranej. czasem wystarczy parszywy city watch zeby wygrac gre nawet jak command grupa umarla.

ja jeszcze dodam kolejny maly bonusik o ktorym malo kto pamieta- bodyguard z jakiegos niepojetego dla mnie powodu jest conditionem- maester krakers wyjmuje je elegancko
House Martell Loyalist. Unbowed, Unbent, Unbroken.

Cunning but Brutal

"Nie pieszcze sie z aGoTem tylko nak%$&@*am jak Korwin lewakow" :D by mistrz Szczudel

darturo
Posty: 39
Rejestracja: 27 lip 2012, 13:49

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: darturo » 30 sie 2016, 10:01

szczudel pisze:Jak się czujecie z tym, że wasz save jest za 7G i zadziała tylko w towarzystwie Stanisa z CS ( nie można sobie nie wstać postacią ot tak). Będziecie Bodygiardami wypełniać lukę.
W kontekście Valara pytam.



Valar zaboli, dlatego już teraz buduję deck bardziej w oparciu o lokacje niż postacie.
Trzeba będzie dużo bardziej uważać na zrzucanie dupek z postaci podczas mil claima.

Moim zdaniem tylko Bodyguard, może Iron Mines'y na banerze, ale to trzeba zobaczyć w praktyce.

darturo
Posty: 39
Rejestracja: 27 lip 2012, 13:49

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: darturo » 30 sie 2016, 10:05

Breaker pisze:robert tez lubi lezki i nie mow ze nie boli jak zdechnie. roznica w nacisku jest zauwazalna


Boli jak cholera. Za często mnie bolało, dlatego przestałem nim grać :)
Po prostu nie umiem nim grać i tyle, nie ma w tym żadnej głębszej strategii. Uważam, że za łatwo jest skontrolować jedną postać przeciwnika - mleko, nightmers, tears, put itp.

Awatar użytkownika
Germanus
Posty: 855
Rejestracja: 10 paź 2015, 21:01

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: Germanus » 30 sie 2016, 10:07

po valarze będzie kilka wariantów Baratheona i od lokalnych met będzie zależało jaki będzie bardziej grywalny ;)

Centurion
Posty: 111
Rejestracja: 29 lut 2016, 12:15

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: Centurion » 30 sie 2016, 10:08

darturo pisze:
Breaker pisze:robert tez lubi lezki i nie mow ze nie boli jak zdechnie. roznica w nacisku jest zauwazalna


Boli jak cholera. Za często mnie bolało, dlatego przestałem nim grać :)
Po prostu nie umiem nim grać i tyle, nie ma w tym żadnej głębszej strategii. Uważam, że za łatwo jest skontrolować jedną postać przeciwnika - mleko, nightmers, tears, put itp.


aaaaaa oczy mi wypala jak to czytam...
Przecież po to się między inymi gra Bobim (pomijając jego zajebistość) żeby łapał wszelkie Tearsy/Puty zamiast Stanika, który jest po prostu ważniejszy ;)
Scorpion Clan
Loyalty Above All Else

Awatar użytkownika
jim
Posty: 1052
Rejestracja: 28 mar 2012, 22:28
Lokalizacja: j-no

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: jim » 30 sie 2016, 10:10

darturo pisze:Możemy być dla siebie nieuprzejmi, ale po co? Przecież się nie znamy.


Nie jestem nieuprzejmy. Ja "tak mam".
#naczelnyhejternocnikow

bo NW śmierdzą

Awatar użytkownika
Breaker
Posty: 1576
Rejestracja: 31 gru 2010, 13:30

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: Breaker » 30 sie 2016, 10:12

akurat z putami w roberta to on sam dosc dobrze sie przed nim broni... po prostu zostawiasz go do defensa albo jak idziesz przodem wytapowujesz grubasa przeciwnika zeby sie nie przebil o 5.

ciekawe podejscie w kwestii roberta, no coz ja uwazam tak samo jak cent- w najgorszym wypadku placimy za piorunochron. owszem drogi jak cholera ale fealty chyba stac na to. a czekaj darturo gra na crossingu.... ;)
House Martell Loyalist. Unbowed, Unbent, Unbroken.

Cunning but Brutal

"Nie pieszcze sie z aGoTem tylko nak%$&@*am jak Korwin lewakow" :D by mistrz Szczudel

Awatar użytkownika
Germanus
Posty: 855
Rejestracja: 10 paź 2015, 21:01

Re: Baratheon - pogadanki

Postautor: Germanus » 30 sie 2016, 10:14

Centurion pisze:
darturo pisze:
Breaker pisze:robert tez lubi lezki i nie mow ze nie boli jak zdechnie. roznica w nacisku jest zauwazalna


Boli jak cholera. Za często mnie bolało, dlatego przestałem nim grać :)
Po prostu nie umiem nim grać i tyle, nie ma w tym żadnej głębszej strategii. Uważam, że za łatwo jest skontrolować jedną postać przeciwnika - mleko, nightmers, tears, put itp.


aaaaaa oczy mi wypala jak to czytam...
Przecież po to się między inymi gra Bobim (pomijając jego zajebistość) żeby łapał wszelkie Tearsy/Puty zamiast Stanika, który jest po prostu ważniejszy ;)

wszystko zależy przeciwko komu grasz i jak się ułożyła sama gra. A na Tearsy masz Selyse


Wróć do „Dyskusja ogólna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość