CP 6. A Roll of the Dice

Awatar użytkownika
Flint
Posty: 1976
Rejestracja: 19 mar 2012, 20:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Flint » 06 lis 2012, 16:26

O proszę, nawet Dżemioł czasem mówi do rzeczy...
Bóg, Hodor, Ojczyzna!

Luka_Brazzi pisze:zgadzam się z Flintem

Awatar użytkownika
zimoch
Posty: 709
Rejestracja: 27 sie 2011, 20:07
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: A Roll of the Dice

Postautor: zimoch » 06 lis 2012, 18:55

Pomyliłem słowa. Oczywiście chodziło o lasting effect

Awatar użytkownika
Blackwrath
Posty: 117
Rejestracja: 18 sty 2012, 08:57

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Blackwrath » 06 lis 2012, 20:56

tak na marginesie ludzie na agotcards cytowali mi FAQ o Lasting effect...(jeżeli postać ma 2 STR i dostaje -2 STR z Flame Kiss`a a potem zostaje podniesiona przez coś na stałe o +1STR to ta postać ma 1 STR ) jednak nie przemawia to do mnie w stosunku do RwM ....

dlatego ja na miescu nas wszystkich bym poczekał na jakąś errate czy coś bo to moim zdaniem jest tak jak z Sorrowful Man... kiepski text na karcie i nic więcej...rozumiem że sie boicie burna i potrzebujecie "sejwów" ale coś jest nie tak w tej karcie jeżeli nie możemy dojść do porozumienia w tej sprawie... oczywiście można się umówić ze cofa te minusy zadane przed zagraniem tego eventa ale jak dla mnie jest tu coś nie halo własnie w tym zdaniu... to chyba tyle :)

Awatar użytkownika
Feroz
Posty: 974
Rejestracja: 18 mar 2012, 21:50
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Feroz » 06 lis 2012, 22:23

Ależ doszliśmy do porozumienia, RwM ratuje przed burnem. Kłócimy się tylko o to, czy jest to interpretacja zgodna z rules as written, mimo, że i tak będziemy w ten sposób grać :)

A przykład z Poisoned Wine jest o tyle kiepski, że Wine leży na postaci cały czas, w związku z czym jego efekt jest cały czas aktywny, w odróżnieniu od sytuacji, gdy siłę modyfikuje efekt zachodzący jednorazowo i nakładający lasting effect (który owszem, obniża siłę postaci, ale raz - w momencie zadziałania). Zauważ, że specjalnie wyszczególniłem burn attachmentowy jako działający inaczej i zgadzam się, że przed nim RwM chroni ponad wszelką kontrowersję czy wątpliwość (bo wtedy istotnie jest to identyczny przypadek co z Winterfell Castle).

Awatar użytkownika
Flint
Posty: 1976
Rejestracja: 19 mar 2012, 20:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Flint » 06 lis 2012, 22:56

No ale przecież przypadek JEST identyczny. Burn działa od momentu zagrania do końca fazy, na potrzeby RwM jest to dokładnie taki sam efekt, jak Winterfell Castle. Myślisz o nim inaczej, bo zazwyczaj jak burn wejdzie, to jest po ptokach =).
Bóg, Hodor, Ojczyzna!

Luka_Brazzi pisze:zgadzam się z Flintem

Jemioł
Posty: 775
Rejestracja: 21 sie 2011, 14:43
Lokalizacja: Warszawa

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Jemioł » 07 lis 2012, 12:22

A to jakoś mnie ominęło, że rozmawiamy tylko o burnie nieattachmentowym, tylko jak rozumiem, np. z KL Asasyna.

No to dalej:

Lasting effect to efekt, który trwa dłużej niż pstryk w resolvie akcji. Kategoria jest pojemna. Są lasting effecty, które trwają do końca fazy, do końca rundy i są też takie, które trwają np. tak długo jak karta jest na stole. Lasting effectem są więc powołane w FAQu Gutter Rat's Cunning, jest Lordship, jest i Flame Kissed, są też wszystkie efekty typu daj postaci + 2 siły w challengu, a jak wybrasz to dobierz kartę, jest Forever Burning. Lasting effectem jest też, jak się wydaje, Winterfell Castle - no bo trwa dłużej niż resolve. Nie widzę też powodu, żeby inaczej traktować "Attached character gains -2" od "All characters gain +1".

To czy coś jest triggerem, constantem, czy pasywem nie ma wpływu na ocenę czy mamy do czynienia z lasting effect czy nie. Różnica jest tylko w punkcie inicjacji, który zależy od woli gracza (trigger), nie zależy od woli gracza i następuje wtedy kiedy jest napisane (passive) albo w ogóle go nie ma (constant). Nie zmienia to chyba jednak faktu, że wszystkie trzy kategorie tworzą mogą wytworzyć lastinga, nie?

EDIT: a wszelkie sugestie cobyśmy się bali burna to slander and lies! Zarówna ja jak i Flint mamy po targowym decku i nie wahamy się ich użyć. No może Flint się waha. Trochę. Czasem.

Awatar użytkownika
Flint
Posty: 1976
Rejestracja: 19 mar 2012, 20:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Flint » 07 lis 2012, 12:57

W zasadzie to jeszcze w LCG nie grałem takim burnem na serio (Incinerate w decku Dothrakowym się nie liczy) - ale się przymierzam =).
Bóg, Hodor, Ojczyzna!

Luka_Brazzi pisze:zgadzam się z Flintem

Jemioł
Posty: 775
Rejestracja: 21 sie 2011, 14:43
Lokalizacja: Warszawa

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Jemioł » 07 lis 2012, 13:42

To przecież napisałem, że się wahasz...

Awatar użytkownika
Blackwrath
Posty: 117
Rejestracja: 18 sty 2012, 08:57

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Blackwrath » 07 lis 2012, 18:41

Flint pisze:W zasadzie to jeszcze w LCG nie grałem takim burnem na serio (Incinerate w decku Dothrakowym się nie liczy) - ale się przymierzam =).



a czemu nie zaliczasz Incinerate do burna? Równie dobrze zamiast Dothraki możesz lecieć na Army. Mercenary. Ally. lub na Dragon (przy odrobinie szczęścia)

@Jemioł dobrze wiem czemu niektórzy się wahają grać na burnie... ja mam tak że, nie czerpię przyjemności z gry gdzie pale wszystko i wszystkich bez żadnych problemów (no może raz na kilka tygodni można wyjechać z burnem i coś popalić :twisted: i zebrać trochę "hejtów") ale tak jak bym miał grać non stopa na burnie to by wszyscy to znienawidzili tak jak TMP:) a ja lubię mieć z kim pograć:)

Awatar użytkownika
Flint
Posty: 1976
Rejestracja: 19 mar 2012, 20:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: A Roll of the Dice

Postautor: Flint » 08 lis 2012, 00:00

Blackwrath pisze:a czemu nie zaliczasz Incinerate do burna? Równie dobrze zamiast Dothraki możesz lecieć na Army. Mercenary. Ally. lub na Dragon (przy odrobinie szczęścia)


Nie zrozumiałeś =). Mówię o decku, dothrakowym, w którym Incinerate był na dokładkę, jako forma kontroli - w przeciwieństwie do decku, który nastawia się przede wszystkim na burn. Dothraki paliły przy okazji, koncentrując się głównie na rabowaniu i gwałceniu =).

I faktem jest, że jeszcze za czasów CCG miałem taki burn deck, że ludzie nie chcieli nim grać. Wiem, ze takiego się teraz teoretycznie nie da zrobić w LCG, no ale ja mam smykałkę do burna i boję się efektów mojej pracy nad deckiem =).
Bóg, Hodor, Ojczyzna!

Luka_Brazzi pisze:zgadzam się z Flintem


Wróć do „Beyond the Narrow Sea”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość