CP 2. The Great Fleet

Gendo
Posty: 33
Rejestracja: 13 lip 2011, 14:53

Re: The Great Fleet

Postautor: Gendo » 21 lut 2013, 21:12

A to ma jakies uzasadnienie fabularne? Poważnie pytam, tym razem bez złośliwosci.

edit: doczytałem zatem odszczekuje swoje wcześniejsze złosliwości.

Awatar użytkownika
jim
Posty: 1054
Rejestracja: 28 mar 2012, 22:28
Lokalizacja: j-no

Re: The Great Fleet

Postautor: jim » 22 lut 2013, 08:47

No czuję, że ten longship często będzie gościł w deckach Barasiowych. Dragonstone Convert plus to cudo... Po co nam The Power of Faith. :P Będzie słodko.
#naczelnyhejternocnikow

bo NW śmierdzą

Awatar użytkownika
Marqwitch
Posty: 118
Rejestracja: 23 paź 2012, 17:53

Re: The Great Fleet

Postautor: Marqwitch » 25 lut 2013, 23:26

Wygląda na to, że jak w RotK każdy dostał po armii, tak teraz każdy dostanie po statku - może wyjdzie Fury (oby grywalniejsza niż w CCG) lub Swordfish... z dłuższą recenzją wstrzymam się do czasu ukazania się pełnego spoilera, ale na pierwszy rzut oka Arbor Queen i nowy Davos wyglądają nieźle, natomiast 3 pozostałe to bieda...
"There are no men like me. There's only me."
Obrazek

Luka_Brazzi
Posty: 2069
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: The Great Fleet

Postautor: Luka_Brazzi » 26 lut 2013, 00:13

Tylko błagam, daruj sobie tłumaczenie na polski.

Obrazek

Szału nie ma, ale znajdzie miejsce w plot decku, zwłaszcza w melee. Dorne's Favored Weapon było fajniejsze, ale nie można mieć wszystkiego

Obrazek

(ziew)

Obrazek

Geje dostają prezent za prezentem. Trochę to już przesada.

Obrazek

Wreszcie dopalenie jakiejś mechaniki poza smokami i burnem. W melee może być mega.

Obrazek

Fajny. Może smuggler deck będzie działał.

Obrazek

Restrykt. No błagam!

Obrazek

Gejowy deck out of house i plot z góry. Pozamiatane w 2gim plocie. Jeśli wyjdzie przed regionalsami (w co wątpię, to robię alliance Geje Smarki)

Obrazek

(ziew) Trochę za mało na dobieg, a chargenda jest lepsza.

Obrazek

Might be a nasty fucker.

Obrazek

This one, on the other hand, sucks.

Obrazek

Śmiech na sali.
Obrazek

3 kopie, każdy deck. HoD właśnie umarło jako sensowna agenda. (loosing - lol)

Obrazek

Rozumiem, że musi być za 2, ale nie zmienia to sytuacji, że żałuję.

Obrazek

Do burna by się nadawało... o jednak nie. Po cholerę to drukować?!

Obrazek

Sam nie wiem... Zobaczymy jak się będą miały smuggler decki :)
#moribundziewróć

Awatar użytkownika
Marqwitch
Posty: 118
Rejestracja: 23 paź 2012, 17:53

Re: The Great Fleet

Postautor: Marqwitch » 26 lut 2013, 03:37

Lannister

Paxter Redwyne - może byłby fajny, gdyby Lannisterowie grali na wygrywanie inicjatywy... no ale niestety - jedynie klany grają w ten sposób, a Paxter na klanowicza nie wygląda... lepiej zapłacić 1zł więcej i mieć Tywina, który jest 100 razy lepszy... a naval przy władzy? Lannisterowie nie grają na władzę... szkoda, bo gdy zobaczyłem tą kartę myślałem, że nowa seria rozwinie nowe taktyki rodów; że zobaczymy Lannisterów grających na władzy i inicjatywie, Baratheonów bez władzy, Starków i Targaryen na intrygach, Martellów na WYGRYWANIU i może Greyjoyów na obronie.

Arbor Queen - jedyna grywalna karta dla Lannisterów w tym dodatku, ale niestety nie jest uniwersalna... niestety jest też unikalna.

Lionstar - niby można by było grać z tym jako wzmocnienie Arbor Queen... ale zdolności użyjemy tylko raz w turze... no i znowu karta unikalna... niby może ratować przed Greyjoyowymi choke-deckami... nie, nie opłaca się - nawet w talii na navalaniu.

Greyjoy

Ironborn Marauder - karta bez wad... nieunikalny, 2 za 2 i dwie ikonki... do tego naval tam, gdzie trzeba... i dwa najważniejsze traity, dzięki którym zmieści się w większosci decków!

The Reader - spodziewałem się czegoś więcej po tej postaci... fajnie by było, gdyby był lordem i miał dwa cresty (noble i learned), no ale zajmijmy się nim takim jaki jest... właściwie karta bez wad - unikalny bicon 3 za 3 z navalem... tylko gdzie go teraz wsadzić? W przewijarce się nie zmieści, do choke'a brakuje mu nobla, w rushu brak mu militariów... ale w rushu brak jest drawa, więc może tam... zdolność byłaby porażająca, gdyby nie limit - z limitem i dwoma warunkami do spełnienia to prawie blank... książka dla Greyjoyów wydaje się być zbędna, ale może wejdzie dzięki niej do talii na maestrach... może wejdzie do navalania... może do przewijania nieblokowanego - sam lubię się bawić Nagga's Hill i podobnymi kartami... mimo wszystko uważam, że zachwyt na jego widok jest reakcją przesadzoną.

Longship Golden Storm - niby fajne, ale po co to właściwie, skoro mamy już Power of Faith i świętoszków z wydrukowanymi militarkami (Victarion)?! W świętych Baratheonach też militaria nie są problemem.... karta nie zastąpi Power of Faith, więc jest zbędna.

Baratheon

River Runner - prawie-bicon z vigilantem, 2 za 2, więc nieźle... dać mu tylko renomę i jazda... szkoda że ally... ogólnie średniak.

Ser Davos Seaworth - wypas... dwa keywordy, naval, brak negatywnych traitów, pozytywna zdolność (mógłby mieć jeszcze war cresta do kompletu)... melee współgrające z navalem... fajnie, fajnie... przypomina trochę Lady Olenna's Guard, ale jest dużo lepszy... szkoda że nie ma traita lorda, do egzekucji, skoro działa na dominację.

Black Betha - pomysł na zdolność jest fajny i bardzo mi się podoba (lubię Davosa z Where Loyalty Lies), ale mam wątpliwości co do grywalności tej karty... Lightbringer o niebo lepszy.

Stark

Northern Sailor - zdolność niby fajna na multiplayera, ale to drogi (w porównaniu do siły), warunkowy i jednorazowy ally.

White Harbor Captain - może gdyby był Baratheonem to taka zabawa z power-rushem byłaby sensowna... za 3 Starkowie potrafią wyczarować lepsze rzeczy.

White Harbor Dromon - karta właściwie działa tak: zdobądź punkt władzy i wygraj dowolny challenge... do tego jako jedyny statek z dodatku nie jest unikalny... po prostu miazga!

Martell

Quentyn Martell - taki tańszy High Septon, porównywalny z Formal Petition... śmieszne, że w każdej jego wersji lepiej dla nas, żeby zginął... opłacałoby się go brać do talii, gdyby nie jego wcześniejsza wersja... no ale w talii z agendą pewnie znajdzie się miejsce dla jednego.

Meadowlark - NAJGORSZA KARTA Z DODATKU... działa tylko przeciwko jednemu rodzajowi talii, a i tak go nie rozkłada. Porażka!

Doran's Scheme - zagrana mądrze może ugotować przeciwników, a w najgorszym wypadku unieruchomić ich na jedną turę... hulaj dusza, piekła nie ma! Dorne's Favored Weapon było lepsze (przegięte), ale i tak to chyba najlepszy scheme.

Targaryen

Pentoshi Deckhand - jeśli nie wygrywamy inicjatywy, mamy ally-blanka 1 za 1... jeśli wygramy, mamy niewiele więcej (i to tylko w jednym konkretnym typie talii).

Vhagar - jeśli gramy na drogie attachmenty (lub attachmenty out of house), to można się zastanowić nad tą kartą.

Selmy's Scheme - bardzo mocna rzecz... z grą na targaryeńskiej agendzie i sojuszem z Lannisterami (Marbrandem i ich złotem), można wykończyć wroga tym jednym plotem.

Nautral

Battle of the Shield Island - mieliśmy już agendę do navalania, plota, no to teraz mamy epicką bitwę... zdolność niezła i właściwie zawsze działa... tylko kim jest WYZWALAJĄCY przeciwnik? :D

Naval Superiority - plot 3/3/3 nie potrzebuje komentarza.
"There are no men like me. There's only me."
Obrazek

Luka_Brazzi
Posty: 2069
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: The Great Fleet

Postautor: Luka_Brazzi » 26 lut 2013, 06:34

Marqwitch mam propozycję. Rozegraj się może trochę na OCTGN'ie, pojeździj na turnieje. Powiększ metę, w której grasz.
Lannisterzy nie grają na inicjatywę? Jacy? Chyba tylko z podstawki. Jedyny dom, który bardziej ciśnie przejmowanie ini to Geje. Na władzę nie poradzę, ale radzę naprawdę pograć trochę, bo samo PBtT wiosny nie czyni. Fakt, że Lanki mają mocne krycie w intrydze raczej nie uprawnia do twierdzenia, iż nie grają na koronce. Po co im w takim razie Middlefinger nie kucający, dowolna Cersei czy groteski...
Z jednej strony narzekasz, że liczyłeś na nowe taktyki (ponownie, nie widzę w czym nowość w Lannich ma stanowiść silne krycie w koronce) a zdanie wcześniej stwierdzasz, że Lannisterowie nie grają na koronie. Ciekawe.

Nie chcę również Cię martwić ale Arbor Queen to naprawdę fatalna karta. Nadaje się tylko do bardzo fun decku i nawet tam będzie zajmować slot. Podobnie Lionstar. Zupełnie niepotrzebna karta. Jeśli masz problem z ekonomią i chokiem w Lannisterach to chyba masz problem z deck buildingiem albo fatalnie potasowany deck.

Reader urywa 4 litery w najmocniejszym teraz joustowym buildzie Gejowym, czyli w maestrach. Jeśli nie grasz takim deckiem albo nie miałeś wątpliwej przyjemności grać przeciwko niemu, to rzeczywiście możesz nie rozumieć dlaczego karta jest co najmniej wartościowa.

LGS jest fajny, bo daje ciągły efekt, a jeden Vicek i trzech Followerow to trochę mało, nie sądzisz? A Power of Faith ma jeden fatalny problem. Jest plotem. Czyli wejdzie Ci dwa razy a potem wracasz do holy bez jednej ikony. Z ikonami jak z pieniędzmi. Lepiej mieć niż nie mieć.

River Runner. Prawie robi wielką różnicę ;)
Mi akurat Davos zwisa i powiewa na razie. Poczekajmy na więcej "przemytników"
Gruba Berta to raczej uzupełnienie klasera.

Northern Sailor ani do melee ani do jousta. Moim zdaniem klaser.
Kapitan i Dromon - Greoyjoy alliance Stark i w drogę

Quentyn jest śmieszny, ale to wszystko. Może w klasycznym KotHH, ale nic poza tym.
Co do Meadowlarka znowu się nie zgodzę. Jedną kopię można wcisnąć. Tam gdzie nie wygolisz ikon, wygolisz navale.
Scheme i reprint War of the Five Kings zapowiadają powrót epic battli :)

Deckhand to blank, Vhagara widzę out of house w Martellach. I Alchemist Shopy :D

Na koniec... jaki wyzwalający przeciwnik?
#moribundziewróć

Awatar użytkownika
berto
Posty: 643
Rejestracja: 03 sie 2011, 09:00
Lokalizacja: Monachium Dojczlandia
Kontaktowanie:

Re: The Great Fleet

Postautor: berto » 26 lut 2013, 08:27

hahaha i znow FFG zabilo mnie smiechem nie ma ani jednej karty letnich rodow wartej rzucenia okiem, ten szrot nawet pobil poprzedni dodatek choc tamten rzucal na kolana.
Doran's Scheme eeee w dobrym momencie co to znaczy w dobrym momencie, uniemozliwa zagrywanie eventow w jednej fazie tez mi cos nie ujrzy gry ani nawet swiatla dzinnegeo w klaserze.
Selmys Scheme - jedyna karta ktora cos robi, FFG stara sie jak moze zrobic czwarte theme w targach, przy dwoch kompletnie nie grywalnych (dothraki i smoki). Szkoda zamiast solidnego supportu do obecnych, konczy sie na tym ze tylko burn jest grywalny.
Quentyn Martell - wtf? po co mi kolejny blank o koszcie 3 do talii LOL
Pentoshi Deckhand - ale sie usmialem mamy moc navala kondycyjne zmniejszenie kosztu o 1 przy trylionie warunkow, mamy juz takie blanki w targach ktore nie widza gry i bez kondycji
Meadowlark - Co nowa kart to wiekszy szrot, meta martelli na navala u hahaha biore w ciemno zamiast tapety.
Vhagar - mamy wsparcie dla Dothrakow an attachmentach czyli tier 999 a moze i dalej.

Nie wiem jak inne rody ale graczom martelli i targow goraco wspolczuje i zapraszam na netrunnerforum.decktech.eu na przygode z cyberpunkiem....

Awatar użytkownika
jim
Posty: 1054
Rejestracja: 28 mar 2012, 22:28
Lokalizacja: j-no

Re: The Great Fleet

Postautor: jim » 26 lut 2013, 09:42

Reader z dwoma crestami, do tego tekstu co ma? Haha i co jeszcze Marqwitch, może ma smażyć frytki.
Comon, ten koleś będzie wymiatał w każdym GJ maesterze (ma rację Luka z turniejami - przyjedź na regionalsy w Warszawie, na pewno taki deck zobaczysz) i w każdym deku na mieleniu. Na myśl przychodzi mi w tym momencie jedno z wielu jego możliwych połączeń - z The Knightem...

Co do kart Targowych
Vhagar... hmm i co se mam podłączyć, Flame-kissa? :P A tak na poważnie, widzę w tym cień możliwości zastosowania. Może na "attachowym" Viserysie hmm? A może zacznie się grać Bones of a Child. Na mele... czemu nie.
Deckhand - nie widzę za dużo zastosowań.
Selmy's Scheme - zajebioza, co raz poważniej myślę o decku na armiach na mele.

Neutrale bardzo ciekawe. A Naval Superiority miażdży. W mele zacznie być naprawdę epicko.

Luka pod epic battlem napisałeś:

Luka_Brazzi pisze:HoD właśnie umarło jako sensowna agenda. (loosing - lol)


Czemu?
#naczelnyhejternocnikow

bo NW śmierdzą

Krisso
Posty: 608
Rejestracja: 28 lip 2012, 15:40

Re: The Great Fleet

Postautor: Krisso » 26 lut 2013, 10:09

Quentyn Martell - taki tańszy High Septon, porównywalny z Formal Petition... śmieszne, że w każdej jego wersji lepiej dla nas, żeby zginął... opłacałoby się go brać do talii, gdyby nie jego wcześniejsza wersja... no ale w talii z agendą pewnie znajdzie się miejsce dla jednego.

Nie widzę problemu wcisnąć go do talii na poprzednim quentynie - i tak chargenda do zabiciu jest out of play i można zagrać drugiego quentyna - w kluczowym momencie może zablokować militarki, a widząc Naval Superiority koniecznym będzie posiadanie sporej ilości postaci do ściągania claima na topór (co za chory plot!, zwłaszcza jak nowy Victarion jest na stole...)

HoD właśnie umarło jako sensowna agenda. (loosing - lol)

Czemu? Lokacja z HoD jest odporna na eventy (?)

Awatar użytkownika
berto
Posty: 643
Rejestracja: 03 sie 2011, 09:00
Lokalizacja: Monachium Dojczlandia
Kontaktowanie:

Re: The Great Fleet

Postautor: berto » 26 lut 2013, 10:41

kuzwa nie masz juz kogo wciskac ze tego blanka kosztujacego trylion chcesz na sile tam wladowac. Martel ma przynajmniej pol klasera lepszych postaci...


Wróć do „A Song of the Sea”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość