CP 6. A Journey's end

Jemioł
Posty: 775
Rejestracja: 21 sie 2011, 14:43
Lokalizacja: Warszawa

Re: CP 6. A Journey's end

Postautor: Jemioł » 30 cze 2013, 17:46

Marqwitch pisze: Ale to nie jest response na kill, ale na wejście w dead pile. Called of the Three-Eyed Crow jest niby podobne do Retreat (i to z Retreatem jest taki problem), ale efekt jest bardziej zbliżony do Narrow Escape - przy czym Called of the Three-Eyed Crow pozwala cofnąć postać, która trafia do deada w inny sposób niż śmierć (Visenya's czy Aegon's Hill na przykład).


Hmm, to że jest to wejście w dead pile'u a nie na kill to w powyższym zakresie - w mojej ocenie - niewiele zmienia. Zgodnie z FAQiem (strona 17, wytłuszczenie moje):

A Moribund card (and its attachments) is
considered to have been killed, discarded,
returned to its owner's hand or deck, or moved
to its owner's shadows area, but only for the
purposes of triggering responses and passive
abilities. This includes responses and passive
abilities triggered by a card being placed in
the appropriate out-of-play area.
A Moribund
card is, for all other purposes, still considered
in play.

Innymi słowy, na potrzeby responsów ta karta już weszła do dead pile'a. Nie wydaje się natomiast by była przeszkoda, żeby efekt, który zresolvovał się w kroku 5 (tj. zaistniał i jest) wywołał skutek w kroku 6. Jedyna wątpliwość, to fakt, że nie jest to lasting effect w rozumieniu FAQa, bo te muszą trwać dłużej niż jedną akcję (jedno okienko).

Co do przykładu z Retreat i Narrow Escape nie mogę się zgodzić. Retreat jest normalnym replacement effectem - na co wskazuje "instead"; FAQ mówi o replacement effectach np. na stronie 12. Z chwilą zagrania Retreat postać, która została zabita pozostaje zabita, ale od kroku 5 zamiast być moribund: dead pile jest moribund: hand. Jeśli chodzi o Narrow Escape, to w ogóle nie widzę tutaj związku - efekt Narrow Escape jest akcją ("Any phase"), jego odpalenie tak naprawdę otwiera nowe okno akcji i dotyczy kart, które umarły/zostały zdiscardowane we wcześniejszych okienkach (czy to AW, czy to FAW) i trafiły do dead'a/discardu w krokach 6 tych okienek.

Feroz pisze:Edit: A raczej, żeby być całkowicie dokładnym - kruk działa w obecnej chwili wyłącznie po tym, jak postać trafi do dead pile w wyniku efektu innego niż jej zabicie, czyli tak jak wymieniłeś, m.in. Visenya's Hill. Co raczej na pewno nie było zamysłem designerów.


Nie wiem czy byłbym aż tak restrykcyjny w rozumieniu tej karty, a to ze względu, że moim zdaniem w istniejącą mechanikę efekt (napisany i zamierzony) da się osiągnąć bez przesadnego naginania. Niemniej jednak rozumiem zaniepokojenie.

Awatar użytkownika
Marqwitch
Posty: 118
Rejestracja: 23 paź 2012, 17:53

Re: CP 6. A Journey's end

Postautor: Marqwitch » 30 cze 2013, 21:05

Jeśli postać jest konająca, to zmierza na dead pile... Called of the Three-Eyed Crow natomiast działa na kartę, która dead pile odwiedza. Różnica jest oczywista.
"There are no men like me. There's only me."
Obrazek

Jemioł
Posty: 775
Rejestracja: 21 sie 2011, 14:43
Lokalizacja: Warszawa

Re: CP 6. A Journey's end

Postautor: Jemioł » 30 cze 2013, 22:11

No właśnie na potrzeby responsów i pasywów, które odpalają się w związku z wejściem karty do danego out-of-play area (w tym wypadku dead pile) różnicy nie ma żadnej. A przynajmniej dla autorów FAQa :)

Niestety - wobec nadawania przez zasady gry różnych treści różnym pojęciom, a nawet niekiedy - jak w tym wypadku - tych samych treści (w określonym zakresie) teoretycznie różnym pojęciom - zdawanie się na semantykę i dosłowne rozumienie zastosowanych na kartach zwrotów może okazać się wyosce zawodnym sposobem na wyłożenie reguły, zgodnie z którą karta ma działać.
Ostatnio zmieniony 30 cze 2013, 22:16 przez Jemioł, łącznie zmieniany 1 raz.

Luka_Brazzi
Posty: 2069
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: CP 6. A Journey's end

Postautor: Luka_Brazzi » 30 cze 2013, 22:15

Marqwitch, na tym polega problem, że oczywista nie jest i stąd jest zastanawianie się. Oczywiście Twój ruling zgodny jest z wordingiem karty, ale to nic nie znaczy.
Poczekajmy na FAQ'a a na razie przestańmy się wydurniać, bo moim zdaniem jest to znowu karta, którą wszyscy się ekscytują, żeby abusować albo wytykać nie do końca
dograny proof reading kart. Karta jest, moim zdaniem, (zaznaczam, moim zdaniem, brak mi pewności Marqwitcha) pomyślana tak, żeby responsować zarówno na moribound
dead pile w wyniku claima/deadly/efektu tak i na przeniesienie do dead pile w związku ze wzgórzami. Zobaczymy FAQ po Gen Conie i tyle.
#moribundziewróć

Jemioł
Posty: 775
Rejestracja: 21 sie 2011, 14:43
Lokalizacja: Warszawa

Re: CP 6. A Journey's end

Postautor: Jemioł » 30 cze 2013, 22:17

Pełna zgoda, że tak jest. Ale to wynika z podanego wyżej fragmentu FAQa (nie biorę tu pod uwagę oczywiście artykułu na stronie FFG :).


Wróć do „A Song of the Sea”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość