Mój stary to fanatyk agota

Wszystko, co nie mieści się w pozostałych kategoriach
Awatar użytkownika
VegetaZen
Posty: 938
Rejestracja: 08 mar 2016, 03:44
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Mój stary to fanatyk agota

Postautor: VegetaZen » 12 lis 2016, 10:03

Mój stary to fanatyk agota lcg. Pół mieszkania zaj***ne kolorowymi karteczkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi żeton władzy czy znacznik pierwszego gracza i trzeba wyciągać w szpitalu bo żelazny tron ma zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu tron w nodze.
Druga połowa mieszkania zaj***na klaserami, segregatorami, deckboxami, koszulkami na karty xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich sklepach w mieście, żeby skompletować wszystkie koszulki ultrapro. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych koszulkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla nerdów i kręci gównoburze z innymi nerdami o najlepsze ploty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu lannistery jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę TYWIN, za naj***nie 10k postów."
"Jak nie siedzi w pracy to codziennie zapie**ala na karteczki. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę gram w karteczki a ojciec pie**oli o zaletach grania w to kolorowe gówno. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że gram dużo lcgi bo zmuszają do logicznego myślenia i mózg mi lepiej pracuje.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując maty i groszki, układając decki itd.
Przy jedzeniu zawsze pie**oli o kartach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Fantasy Flight Games, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr nieregularnie wypuszczajo CPki tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać decklisty na thronesdb żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta matę. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj ją rozpakował i rozłożył na wigilijnym stole w dużym pokoju. Zabrał te swoje całe kolorowe karteczki i siedział cały dzień przed matą testując setupy. Obiad też w niej zjadł [cool][cześć]

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich kart w polsce to bym wziął i zapie**olił.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na karty w drodze wyjątku. Super prezent k***o.

Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu do miasta, dochodzimy do klubu a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy przy stole i czekamy na paringi i dostałem BYE'a. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną deckboksem po głowie, że wszyscy słyszą muzykę z moich słuchawek i się dekoncentrują. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i dobre karty z topdecka widzą jak się ruszam i nie podchodzą. 60 minut musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć jak gra jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn bo padła klima w klubie. Potem już grałem i miałem 0-4 grając zimowym deckiem Tyrellów ojca.

Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na turnieje. Kiedyś towarzyszem wypraw karcianych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w koszulce WINTER IS COMING. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o graniu w karteczki. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepszy jest Tywin czy Red Viper.
>WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIEGO WAJPER MA POWERGRABA? CHAPS I 10 GROSZKÓW NAj***nE!
>k***A TADEK TYWIN W SETUPIE TO EKO DO KOŃCA GRY, TWÓJ WAJPER TO MOŻE MU NASKOCZYĆ
>CO TY MI O TYWINACH pie**olISZ JAK NAWET MARSZU NA MUR W PLOTDECKU NIE MASZ. VIPER TO JEST KRÓL AGOTA JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
>I bardzo k***a dobrze
Tak go za tego Tywina znienawidził.

Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Fantasy Flight Games. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z FFG powiedzieć. Portale nieAGOTowe też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wychodzących CP ani aferach w FFG nic się nie pisze.

Szefem agot u polskiego wydawcy jest niejaki pan Stach. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskiej mecie przez Galaktę i FFG i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakiś turniej gdzie grał Stach i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem Galakty ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu Galakty i Stacha na forum. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Stach był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Stachowi 2000zł.

Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, FFG, Stacha i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że FFG jak jacyś masoni rządzi całym światem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na CPki, deluksy czy koszulki do segregatorów i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. koszulek silver za te 2k kupić (kilkanaście tysięcy).

Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi pojechać na Stahleck bo niby tam meta odpowiednia będzie i a tu wszyscy go chcą oszukać
>synek w Niemczech to się prawdziwe partie gra! tam jest żywioł!
ale nie było go stać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za samolot czy pociąg więc zgadał się z jakimiś graczami z okolicy, że się z nimi zabierze autem jakiegoś janusza, który ma combi a nie matiza trzyosobowego jak my.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale przed samym Stahlekiem ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że atmosfera zaj***sta więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni grają bez niego bo przecież po równo mieli się zrzucać na paliwo i nocleg i w poniedziałek wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i combiakiem na niejxD Pytam skąd on go wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby włamywał się do bagażnika kombiaka bo pewnie tam zostawili promki i maty XD Na nic się zdało tłumaczenie, że nie można zabiarać komuś samochodu. Na szczęście bagażnika nie dało się otworzyć.
Za pomocą jakichś łańcuchów co były na przyczepie i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego auto ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie dostał promek na Stahlecku. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
-Janusze krzyczą, że ma oddawać
-Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił combiaka a policjantów żeby go nie aresztowali
-Ja smutnazaba.psd
W końcu policjanci oderwali starego od auta. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali auto, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do promek żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na turnieju nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forum agota bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
>Szczepan54
>Liczba postów: 1
>Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały gracz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą skilla!

Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od Stahlecka. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe kartu wrzuca do decka i widać, że nie umie grać xD
Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał decklistę talii którą gra na OCTGN to sam sobie pisał
>Noooo gratuluję pomysłu i wyników! Widać, że doświadczony gracz!
a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
kozak w necie, p**da w świecie - aktualny polski mistrz OCTGN, na żywo raz w życiu dostał się do topki
http://chomikuj.pl/VegetaZen - miejsce z paczkami kart pl jak ktoś chce pograć w agota przez OCTGN

wuher44
Posty: 1617
Rejestracja: 03 lut 2014, 14:26
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: wuher44 » 12 lis 2016, 10:20

;). Ciężkie jest życie agotowca.
Dwa razy wygrałem (w tym raz po pijaku) z :

"Fracas Champion 2016

Stahleck 2016 Top4"
:mrgreen:

Awatar użytkownika
szczudel
Posty: 3573
Rejestracja: 16 sty 2015, 21:14
Lokalizacja: Niepołomice
Kontaktowanie:

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: szczudel » 12 lis 2016, 10:26

Chyba siebie nie szanuje, za to, że to przeczytałem O_o
Blog Poświęcony Karcianej Grze o Tron: http://gramyotron.blogspot.com

wuher44
Posty: 1617
Rejestracja: 03 lut 2014, 14:26
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: wuher44 » 12 lis 2016, 10:30

Zobaczymy co ojciec odpisze. :lol: Niech ktoś dzisiaj Vegete przenocuje lepiej.
Dwa razy wygrałem (w tym raz po pijaku) z :

"Fracas Champion 2016

Stahleck 2016 Top4"
:mrgreen:

kempy
Posty: 233
Rejestracja: 30 gru 2012, 01:15

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: kempy » 12 lis 2016, 12:02

L5R Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe
DT:R ♣ Law Dog Deputy ♠ Harrowed

mirumo
Posty: 259
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:59

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: mirumo » 12 lis 2016, 13:03

Czytająć tę część o FFG miałem wrażenie, że to historia o Kempym ;) :lol:

kempy
Posty: 233
Rejestracja: 30 gru 2012, 01:15

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: kempy » 12 lis 2016, 13:28

mirumo pisze:Czytająć tę część o FFG miałem wrażenie, że to historia o Kempym ;) :lol:


Rily, rily, rily fany. :)

PS. Autor pierwszego posta powinien wspomnieć o oryginale tej copypasty.
L5R Ratling • Nonhuman • Tactician • Those Who Wait Tribe
DT:R ♣ Law Dog Deputy ♠ Harrowed

Awatar użytkownika
VegetaZen
Posty: 938
Rejestracja: 08 mar 2016, 03:44
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: VegetaZen » 12 lis 2016, 13:37

Chyba wychodzę ze złudnego wrażenia że pasty to jest coś tak powszechnego jak memy, a to je najbardziej znana polska pasta :D... nawet film o niej kręcą! Tak tylko mnie naszło.
kozak w necie, p**da w świecie - aktualny polski mistrz OCTGN, na żywo raz w życiu dostał się do topki
http://chomikuj.pl/VegetaZen - miejsce z paczkami kart pl jak ktoś chce pograć w agota przez OCTGN

wuher44
Posty: 1617
Rejestracja: 03 lut 2014, 14:26
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: wuher44 » 12 lis 2016, 13:53

VegetaZen pisze:Chyba wychodzę ze złudnego wrażenia że pasty to jest coś tak powszechnego jak memy, a to je najbardziej znana polska pasta :D... nawet film o niej kręcą! Tak tylko mnie naszło.

I dobrze :lol: .
Dwa razy wygrałem (w tym raz po pijaku) z :

"Fracas Champion 2016

Stahleck 2016 Top4"
:mrgreen:

Skeczor
Posty: 1144
Rejestracja: 15 gru 2015, 23:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Mój stary to fanatyk agota

Postautor: Skeczor » 12 lis 2016, 16:22

Dzień jak co dzień ;)
nie wiercił bo szeleszczę i dobre karty z topdecka widzą jak się ruszam i nie podchodzą
:lol: zamiast "deck się obsrał", od dziś mówimy "wierciłem się i dobre karty z topdecka nie podchodzą"
Obrazek


Wróć do „Off Topic”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość